O akcji “Uwolnij laptopa”

Laptop. Narzędzie pracy wielu ludzi: programistów, sekretarek, urzędników, studentów. Nie jest to sprzęt długowieczny i spora część użytkowników wymienia go co 2-3 lata. W takim wypadku idziesz do sklepu i kupujesz wybrany przez siebie model, a niemal z każdym zakupionym komputerem dostajesz licencję OEM na system Microsoft Windows, nawet jak jej nie potrzebujesz lub nie chcesz, choć kogo to obchodzi?

Niewielu. Niewielu też udało się zwrócić system, którego nie potrzebują. Co jest tego przyczyną? Niewiedza? Częściowo tak, lecz Ci świadomi najczęściej dają sobie z tym spokój z powodu bardzo skomplikowanych procedur zwracania systemu OEM.

Czy zadałeś sobie kiedyś pytanie: dlaczego miałbym nie potrzebować systemu Windows na nowym komputerze? A czy umiałbyś sobie na nie odpowiedzieć?

Nie musisz być wcale piratem, by nie chcieć systemu Windows wraz z zakupionym sprzętem. Możesz już być posiadaczem tego systemu w wersji BOX. Możesz być użytkownikiem Linuksa lub innych alternatywnych systemów. I na koniec: możesz też być studentem, a skoro nim jesteś, jest duża szansa, że twoja uczelnia bierze udział w programie Microsoftu MSDN AA, dzięki któremu możesz korzystać z oprogramowania tej firmy zupełnie za darmo w celach edukacyjnych.


W skrócie:

Cel akcji
Celem akcji jest nakłonienie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów do rozpoczęcia postępowania administracyjnego w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów.
W tym celu zostanie wysłany wkrótce list do UOKiK, który jest dostępny tutaj.

Kogo dotyczy problem?
Problem jak się okazuje dotyczy wielu ludzi. Wyznaczyliśmy trzy główne grupy docelowe, które są pokrzywdzone w związku ze stosowanymi praktykami:

  • Użytkownicy systemów bazujących na GNU/Linux. Według badań Gemiusa w Polsce jest około 200 000 użytkowników tego systemu.
  • Studenci i pracownicy uczelni – znaczna część uczelni uczestniczy w programie MSDN AA. Dzięki uczestnictwu w programie, studenci i wykładowcy mogą za darmo korzystać z oprogramowania firmy Microsoft, nawet po zakończeniu edukacji, pod warunkiem niekomercyjnego wykorzystywania systemu. Niekorzystne praktyki sprawiają, że studenci są zmuszani do płacenia za licencję na system Windows, która jest im niepotrzebna – w efekcie płacą podwójnie.
  • Użytkownicy, którzy posiadają licencję typu BOX. W przeciwieństwie do licencji OEM, licencja BOX nie jest przypisana do konkretnego komputera, tak więc gdy kupujemy nowy komputer, Windows w wersji BOX może zostać zainstalowany na nowym komputerze (pod warunkiem, że usuniemy go ze starego komputera – licencja ogranicza użycie oprogramowania do jednej stacji roboczej jednocześnie).

Marcin Szepczyński,
Autor akcji “Uwolnij Laptopa”,
http://uwolnijlaptopa.pl/
Tel. +48 721-202-369

This website uses IntenseDebate comments, but they are not currently loaded because either your browser doesn't support JavaScript, or they didn't load fast enough.

9 Comments
  1. Wojciech says:

    Zgadzam się w pełni. Na siłę Microsoft próbuje upchnąć system do każdego modelu, każdej firmy. Za system dopłacamy średnio 200-700zł. Czasami gdy odwiedzam centra handlowe wchodze do sklepów sieci komputerowych aby zobaczyć ich "najnowsze nowinki techniczne" Laptopy które od paru lat są w Stanach i można je tam kupić po 500-800 dolarów u nas kosztują 2500-3500 głównie z powodu systemu.

  2. Piotrek says:

    no, wreszcie ktoś się zajął tą sprawą, i może uda się coś zdziałać, żeby użytkownicy komputerów nie byli skazywani na to, co nakażą producent/dystrybutor/sklep, a co się może okazać, ze będzie i tak nieużywane.

  3. Sebastian says:

    //signed. Z tego akurat powodu, miedzy innymi, M$ ma tak wysoką, a nie do końca zasłużoną pozycję na rynku, tak więc akcję popieram oburącz, obunóż i obugłów.

  4. Adamo says:

    To nie Microsoft, tylko sklepy komputerowe wpychają systemy!

  5. Kamil says:

    co ty pier*olisz … sklepy nie wpychają systemów, systemy są w większości laptopów preinstalowane przez producenta

  6. tomi says:

    dobra, dzie się podpisać?

  7. BIN says:

    Popieram. Zwrócę jeszcze uwagę, że te najtańsze laptopy Core Duo z 1 GB RAM nie radzą sobie z preinstalowaną Vistą co pociąga za sobą konieczność dodatkowej rozbudowy pamięci. To znaczy radzą sobie ale praca na nich przypomina wyścigi much w miodzie. Żeby całkowicie zawstydzić Microsoft (ale pewnie wstyd jest i tak im całkowicie obcy), powiem że mój rezerwowy komputerek (iMac G3 700 MHz z 184 MB i dyskiem 6 GB (sic!) RAM) działa płynnie i śpiewająco zarówno w internetach jak i Wordach.

  8. MikołajS. says:

    Ostatnio kupując asus eee 1101h byłem zmuszony kupić Windows XP, Asus innych wersji nie sprzedaje, chociaż i tak wyszło mnie taniej niż u Della z Ubuntu.
    Kupując notebooka z kolei łatwo kupić słaby, przestarzały model bez systemu lub chińskim linuksem (chyba specjalnie, żeby przypadkiem komuś się nie spodobał linuks). Trudno kupić lepszy model bez systemu. Sam musiałem zdecydować się na gorszy model bo nie mogłem znaleźć takiego jak chciałem bez systemu. Dla mnie to po prostu monopolistyczne wymuszanie na kliencie zakupu jedynie słusznego oprogramowania. A co jeśli sprzęt ma Vistę a ja chcę XP, albo win7? Mój brat kupił laptopa z Vistą, ale nie da się na nim na tym sprzęcie pracować i co ma zrobić? Kupić XP?
    UE walczy o przeglądarkę, a nie widzi większych przekrętów Microsoftu i przedawców!!!

  9. mariusz says:

    moje rozwiązanie było proste :) kupilem laptopa z win7 i pierwsze co zrobilem po przyjsciu do domu to format :) niestety sam microsoft zmusza do piractwa…..a pozniej placza ile to $$$$$ stracili przez nielegalne kopie….. moim zdaniem przy zakupie kompa to klient powinien mieć decydujace zdanie z jakim systemem chce dostac rzeczonego laptopka a nie na sile wpychac jakis syf win7 ( moim zdaniem )

Akcję organizuje Grupa OSmedia:

Pozostali patroni:

IT Raport