Wczoraj to jest 25 maja 2010r. otrzymałem odpowiedź od Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Na razie umieszczę samą treść listu, bez mojego komentarza, gdyż najpierw trzeba go dokładnie przeanalizować i pomyśleć co zrobić dalej. Może Wy, czytelnicy coś zaproponujecie?


26 maja, 2010 at 19:01
Czyli nic interesującego z tego pisma nie wynika, a UOKiK nie jest pewien czy jesteśmy "zbiorowością konsumentów".
Chyba trzeba będzie zrobić jakąś akcję zbierania podpisów pod listem do UOKiKu, aby wykazać jakiej skali konsumentów i potencjalnych konsumentów problem dotyczy.
27 maja, 2010 at 06:49
Wręcz przeciwnie – bardzo ciekawa ta odpowiedź. W praktyce oznacza to, że sprawa już została zbadana i wobec skali UOKiK przekazał ją do Komisji Europejskiej, gdzie sprawa utknęła.
W związku z czym nie ma raczej na co liczyć bez szumu w tzw. "mainstreamowych" mediach, na co z kolei nie ma co liczyć bo redaktorzy GazWyba nie zauważą problemu – "dlaczego ktoś miałby nie chcieć Windowsa, przecież wszyscy go mają".
27 maja, 2010 at 20:58
Ja pitole. Odwrócił kota ogonem. Przecież koleś pisze zupełnie bez sensu. Sam koniec listu nie ma nic wspólnego z meritum naszego listu.
Prezes pisze, że KE badała sprawę. No i dobrze. Licencja pozwala na oddanie, ale do jasnej cholery, producent nie przestrzega prawa tej licencji, do oddania systemu. Ja bym z tą sprawą zaapelował do Pawlaka i to jak najszybciej, póki jest jeszcze przed wyborami i zmusił go do podjęcia działań, albo my, potężna grupa ludzi złożymy postępowanie w sądzie, tylko nie wiem, czy to wypali z tym pozwem sądowym, i która kancelaria by się za nami ujęła.
30 maja, 2010 at 15:03
Na pewno nie kancelaria Windowsiarzy :/
30 maja, 2010 at 18:25
Tylko 3 firmy (Fujitsu, Asus, Acer) zwracają pieniądze za system. Reszta firm łamie prawa konsumenta.
Żeby dochodzić swoich praw, najpierw muszę być ich pozbawiony. Trzeba zebrać ludzi, którzy nie dostali zwrotu pieniędzy za nie używany system. I jeszcze raz wysłać list do UOKiK, tym razem z konkretnymi imiennymi zażaleniami np. że firma taka i taka nie przestrzega warunków licencji i wyłudziła ode mnie 300 zł
15 czerwca, 2010 at 08:02
Tą sprawą lepiej byłoby zainteresować RPO. Jakiś czas temu skarżono się do niego na głośne reklamy w tv. Od wczoraj już są cichsze.
15 czerwca, 2010 at 22:24
@5ewer,
sorki ale fs oddaje kase o ile ich postraszysz ue… i oddaja .. 50,- z czego lapka musisz do nich wyslac … na swoj koszt i na Twoj koszt Ci go odesla..
czyli… ogolnie, tylko acer i asus oddaja.. nikt inny
18 czerwca, 2010 at 08:42
Coś mi się zdaje, że nic z tego nie będzie. W UOKiK zrobili wszystko, co możliwe i mają czyste rączki – koniec. Tak się zastanawiam, że nawet, gdybyśmy coś w temacie zdziałali, to nie byłby koniec. Komputery komputerami, ale zaraz ktoś wymyśli akcję dlaczego w telefonie mam symbiana, a w nawigacji wince?
18 czerwca, 2010 at 08:43
Oczywiście, ja jestem jak najbardziej za tym, żeby nie wciskali nam z nowymi komputerami komercyjnego softu, z którego korzyści ma konkretna firma, ale temat wydaje mi się jest bardziej skomplikowany, niż pierwotnie wyglądał. Jest to poniekąd sprzedaż łączona, która mnie osobiście (i wielu innym też) nie jest na rękę, ale tak jest z wieloma rzeczami, które nam w dzisiejszych czasach oferują: telefony i soft w nich (jak już wspomniałem), samochody i radia różnych producentów, a idąc tym tropem dojdziemy do mleka i producenta kartonu.
bo takie coś wymagałoby regulacji prawnych, a na takie nie liczyłby ze strony górniczo-rolniczego rządu… Dlatego trzeba nagłaśniać to, co dzieje się, np. w Jaworznie – tam bardzo głośno było o tym, żeby zastąpić windowsy linuksami ze względu na to, że sprzęt jest stary, ale wystarczający, a nowy soft od ms'u ma większe wymagania, co będzie się wiązało z inwestycjami. Kiedy szkolnictwo mielibyśmy "normalne" i uczylibyśmy się na systemach i programach dostępnych legalnie dla każdego, nie mielibyśmy problemów w sklepach, bo produktem pożądanym/normalnym byłby goły laptop, albo z linuksem i rynek sam wymusiłby na producentach sprzęt z takim oprogramowaniem a nie innym.
W przypadku komputerów i softu firmy microsoft, jest potrzeba zaakceptowania licencji systemu operacyjnego i to może być najlepszy regulator. Przed zakupem rzeczy z jakimiś licencjami, należałoby w sklepie złożyć swój podpis, że się z nią zapoznaliśmy i się zgadzamy – wtedy producenci sprzętu może zastanowiliby się nad tym, jakby im sprzedaż nagle spadła… Może wtedy wprowadziliby do oferty modele bez systemu lub z darmowym systemem, którego w tym przypadku także trzeba by było zaakceptować licencję (np. GPL – jakże przejrzysta w porównaniu do EULI ms'u). Ale tutaj chyba tylko Pawlak jest w stanie zrozumieć ten problem
18 czerwca, 2010 at 08:43
Życzę wszystkiego najlepszego i bacznie przyglądam się temu, co się tutaj dzieje, choć troszkę zapał ze mnie uszedł po przeczytaniu tego papiera z uokik – jakbym czytał uzasadnienie z ubezpieczalni, czemu zwrócą mi kasę za zamienne części do samochodu, a nie oryginały. W tym kraju nikomu na niczym nie zależy, byle dana instytucja jakoś przędła i nie było źle – nikt nie ma ochoty wprowadzać innowacyjnych rozwiązań mogących w przyszłości zaoszczędzić kupę forsy, byle teraz nam było dobrze i nie wychylać się, a reszta jakoś sobie da rady – typowe myślenie Polaków… Dlatego bardzo cenię władze w Jaworznie (mieszkam 25km od Jaworzna), które w kaszę nie dają sobie dmuchać i przeciwstawiają się nawet nietykalnemu Stalexportowi (spór o A4 i budowę nowych dróg w obrębie tej "autostrady")! Niech w końcu ktoś zacznie rewolucję, bo będzie źle…
18 czerwca, 2010 at 08:03
"Komputery komputerami, ale zaraz ktoś wymyśli akcję dlaczego w telefonie mam symbiana, a w nawigacji wince?"
Nie wymyśli nikt, bo Windows CE, Symbian, Android, iPhoneOS i tak dalej to systemy wbudowane.
24 czerwca, 2010 at 14:38
A czy czasem transakcje wiązane nie są w prawie unijnym zakazane ???
24 czerwca, 2010 at 13:35
Nawet w polskim prawie jest o tym zapis
.
9 lipca, 2010 at 19:24
Chyba bardziej efektywne byłoby pozywanie do sądu firmy (lub sklepu?), która by nam nie chciała zwrócić pieniędzy. Kilkanaście odszkodowań by wypłacili to by im się odechciało kraść… ale koszt takiej rozprawy też bywa duży
Na razie czekacie na dalsze informacje w tej sprawie czy kierujecie to dalej (prezydent? komisja europejska? sam nie wiem)?
13 lipca, 2010 at 08:47
Proponuję pozew zbiorowy przeciw danemu producentowi laptopów. KLienci firmy X składają pozew zbiorowy i włala
19 lipca, 2010 at 00:59
Odpowiedź na list kojarzy mi się ze skeczem kabaretu Dudek "Książka Życzeń", przynajmniej w większej części.
A co do uwolnienia laptopa. Hmm, zamawiałem swojego laptopa z internetu zaznaczając że chcę laptopa bez systemu i taki właśnie otrzymałem. Więc nie rozumiem czemu chcecie kupować laptopy i później walczyć z systemem. Dziś na lapku hula Ubuntu i jestem wolny
23 lipca, 2010 at 08:09
dokładnie z tą myślą tutaj zajrzałem, co by ten pomysł podrzucić – jak można czuć się tak bezkarnie? Może w tym kierunku wartałoby coś pomyśleć… Coś mi się wydaje, że trzeba olać uokik i uderzyć do ke – do tej pory zajmowali się bzdurami, czas, aby pomyśleli o czymś poważniejszym
27 lipca, 2010 at 23:32
A pamięta może ktoś sprawę bezprawnego dołączania IE do Windowsa?
Właśnie tam komisja europejska orzekła że jest to bezprawne i nałożyła na M$ karę.
Wydaje mi się że ta sprawa jest bardzo podobna bo tutaj konsument także nie ma prawa wyboru a do tego dotyczy to firmy która już została ukarana wyrokiem za uskutecznianie podobnych praktyk.
Także nie skreślał bym szansy wygrania takiego procesu przeciwko nawet tak wielkiej firmie jak Microsoft
28 lipca, 2010 at 19:24
Chyba jedynym rozwiązaniem jest pozew zbiorowy albo ogromna ilość pozwów od właścicieli laptopów.
16 sierpnia, 2010 at 11:59
[...] po dłuższej przerwie. Po otrzymaniu odpowiedzi od UOKiK dość długo zastanawialiśmy się co z tą całą sprawą zrobić. Osobiście uważałem, sprawę [...]