List do UOKiK wysłany!
20 kwietnia, 2010 | czepol | 13 Comments
Dzisiaj z drobnym opóźnieniem udało mi się po kilku korektach wysłać list do UOKiK w sprawie złych praktyk sprzedaży oprogramowanie wraz z sprzętem. Opóźnienie zostało spowodował mail od jednej osoby, której rzekomo Samsung zaoferował zwrot pieniędzy za niechcianą licencję na Windows. Kłóciłoby się to z oficjalnym stanowiskiem firmy, które otrzymałem na piśmie. Jak się później wyjaśniło – nie chodzi o firmę Samsung lecz Asus, która oferuje zwrot pieniędzy za Windows, o czym już wcześniej wiedzieliśmy. Teraz pozostało czekać na odpowiedź Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.







23 kwietnia, 2010 at 12:40
Brawo. Oby tylko to dało pozytywne efekty. Jakby co, możecie liczyć na moje poparcie
23 kwietnia, 2010 at 18:59
precz z Windowsem
25 kwietnia, 2010 at 12:21
Nie tyle precz z Windowsem ile precz z Windowsem z mojego komputera
26 kwietnia, 2010 at 12:33
Mam Asusa i jestem studentem, wkręciłem się w MSDN AA – laptopa kupiłem po prostu "bez systemu". Komputer miał na nalepce ze specyfikacją w rubryce "OS" po prostu kreskę. Okazało się jednak, że takie laptopy sprzedaje tylko kilka firm w mieście. Kolega, który kupował HPka miał poważne problemy ze zwróceniem Windowsów. Na końcu kazano mu odlepić naklejkę z obudowy, i w całości przesłać do jakiegoś dystrybutora. Jak wiadomo takie naklejki można odlepić w całości, ale odkręcając część obudowy i zanurzając w miednicę z wodą, co wiąże się z utratą gwarancji. Jak widać utrudnianie idzie na przód.
26 kwietnia, 2010 at 19:00
To ja tu czekam niecierpliwie na odpowiedź, a listo dopiero został wysłany O_o No nic. Niech się dzieje wola nieba
2 maja, 2010 at 12:42
Mniej będzie filmików na youtube z paleniem płytki z niechcianym Windowsem ;]
Niedługo będę kupował laptopa, na którym będę używał systemu Linux i chciałbym nie tracić kasy na niechciane oprogramowanie zwane Windows.
Nie mogę doczekać się efektów. Z całego serca popieram i oby wam się udało
4 maja, 2010 at 16:04
Ciekawe jak długo przyjdzie nam jeszcze czekać na odpowiedź z UOKiK.
4 maja, 2010 at 19:28
Popieram akcje.
10 maja, 2010 at 08:37
Oto kilka przykładów:
1. Dziwne pozycje na rachunkach za prąd typu opłata stała, zmienna, przesyłowa, abonament.
2. Jak wyżej tylko dotyczy rachunków za gaz.
3. Dziwne rozliczanie C.O. przez firmy.
4. Brak ze strony pewnej firmy produkującej drukarki, laptopy przestrzegania prawa UE dotyczącego 2 letniego okresu gwarancyjnego.
5. Nieprzestrzeganie postanowień gwarancyjnych przez firmy, nie tylko z branży komputerowej.
6. Wprowadzajace w błąd reklamy.
7. Wprowadzające w błąd umowy.
No ale cóż jak się ma naście lat i rodzice zapewniaja wikt i opierunek to się nie mysli o sprawach ważnych. Do tego trzeba po prostu dojrzeć. Własna żona, mieszkanie, dzieci, kredyt, rachunki, praca. Wtedy na rózne sprawy zaczyna patrzeć się inaczej. Zmieniają się priorytety.
10 maja, 2010 at 20:46
Proszę usunąć mój komentarz jeżeli nie mogę w tym pseudo systemie zawwrzec całej mojej myśli.
19 maja, 2010 at 22:17
I jak się ma sprawa listu do UOKiK ?? Coś się ruszyło w tej sprawie?
20 maja, 2010 at 15:50
[...] 20 kwietnia 2010r. wysłano list do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wielu z was pytało na jakim etapie utknęła cała akcja. Niestety sprawa nic dalej się nie [...]
21 maja, 2010 at 17:20
Jest jeszcze problem użytkowników w firmach. Firmy kupują licencje grupowe, na określoną ilość stanowisk.
Licencja przewiduje możliwość zwrotu przy braku jej akceptacji, więc najpierw się nie akceptuje, później instaluje Windowsa z innego źródła, coś chyba nie tak.
Jest jeszcze taka kwestia, że kupiło się komputer z Windowsem, nie zaś komputer i Windowsa. Jest różnica pomiędzy "z" a "i". Windows stanowi integralną część produktu, nie jest oddzielnym produktem. Windows nie jest wymieniony na dowodzie zakupu jako oddzielny program. Czyli Windows stanowi koszt producenta, jeden z wielu jego wydatków w czasie produkcji i dystrybucji, a nie koszt kupującego. Gotowy produkt to nie prosta suma jego podzespołów. Przecież komputery o identycznych "parametrach" mogą znacznie różnić się cenami, nawet dwukrotnie, w zależności od producenta i wykonania. Dla producenta jest korzystniej dodać jakieś dodatki "gratis" zamiast obniżać cenę.
Klient nie zapłacił za Windowsa, może go zwrócić przy nieakceptacji licencji, ale ja nie widzę powodu, dla którego miałby otrzymać za to pieniądze. Równie dobrze można się domagać zwrotu np. za opakowanie (karton), które oddało się producentowi, bo niepotrzebne. Albo jakiś kabelek w komplecie.
Koszt producenta za Windows to około 150zł, w netbookach 50zł. Woli zapłacić Microsoftowi i mieć bardziej chodliwy produkt, niż wypuścić goły i mieć nadzieję, że klient sobie poradzi. Bo ponad 95% klientów sobie nie poradzi z samodzielną instalacją systemu.